Maseczka z oliwy i żółtka, czyli mój sposób na ratowanie zniszczonych włosów - Malinowe C.

12 maja 2015

Maseczka z oliwy i żółtka, czyli mój sposób na ratowanie zniszczonych włosów

maseczka na zniszczone włosy

Przez większość mojego farbowania włosów trzymałam się ciemnych brązów, raz przez kilka miesięcy miałam na głowie rudy kolor, co oczywiście wymagało częstszego farbowania, aby utrzymać ładny efekt. Oczywiście moje włosy nie były zbyt tym zachwycone, tak więc za ładny efekt na głowie zapłaciłam zniszczonymi włosami. Chcąc uratować to co mi zostało, zaczęłam stosować na włosy maseczkę z oliwy i żółtka, która świetnie na nie działa .

Do zrobienia takiej maseczki oprócz żółtka i oliwy używam dodatkowo regenerującej maseczki oliwkowej Ziaji do włosów. 
Zaczynam od wymieszania oliwy z żółtkiem - oliwy można dodać tyle, ile potrzebujemy na naszą długość włosów. Oczywiście można dodać troszkę innych składników, np. olej rycynowy - jak kto woli :)
Na koniec dodaję 2 łyżeczki maski i wszystko dokładnie mieszam. Wychodzi gęsta maseczka:

maseczka z oliwy i żółtka

Taką maseczkę nakładam na suche włosy, zawijam folią i ręcznikiem i tak trzymam ok. 2 godziny. Później myję włosy 2 razy delikatnym szamponem bez SLS. 
Po kilku tygodniach stosowania tej maseczki stan moich włosów znacznie się poprawił, nie są już takie suche, wyglądają na zdrowsze i są odżywione. Szczerze polecam :)

Ratując zniszczone włosy na prawdę nie trzeba szukać daleko :)

Pozdrawiam
Zouzi

21 komentarzy:

  1. Szkoda, że moim włosom żółtko nie służy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też robię taką maseczkę i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ratuję swoje włosy maseczkami niedawno zaczęłam i czekam na efekty;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja babcia robi taką maseczkę z naftą albo olejkiem rycynowym, żółtkiem i cytryną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie lubię takie domowe sposoby. O tej masce zapomniałam muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny sposób:) Ja zwykle robię jedynie wersję podstawową oliwa + żółtko, czasem dodaję też naftę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maski z tej serii bardzo lubię i chwalę:) Ogólnie natomiast jeśli chodzi o oliwe bardzo przesusza mi włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Maski domowe według przepisów naszych mam czy babc działają najlepiej na nasze włosy i co ważne są naturalne

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś robiłam domowe maseczki na włosy, ale teraz chyba jestem do tego zbyt leniwa :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy nie lubią jajek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prosty i ciekawy przepis ma maskę na pewno wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie robię takich domowych specyfików, zdecydowanie bardziej wolę gotowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś dodawałam jeszcze musztardę i byłam zadowolona z jej działania. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście nie używam tego typu produktów - ale jak ktoś lubi,to dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedna z moich ulubionych masek - aczkolwiek robię bez kosmetyku Ziai. Zamiast oliwy używam też innych olejów i zdarza mi się wrzucać cale jajco. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A właśnie chciałam wypróbować żółtko :) widzę, że u wielu osób działa.
    Poza tym chciałabym Cię zaprosić a właściwie nominować do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że przyłaczysz się do zabawy :)
    http://thebeautyguardian.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy sposób. Sama stosowałam przez jakiś czas na moje zniszczone włoski różne podobne maseczki i tzw wcieranki.. :) Przez to, że nie miałam czasu na przygotowania przeszłam na inne rozwiązanie. Bardzo dobrze sprawdza się dieta plus dobry suplement na wzmocnienie od środka ;) bio silica po moim rozeznaniu w wersji max ma chyba najwięcej skrzypu, czyli najważniejszego składnika na regenerację włosów skóry itp :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa metoda, jednak ja jestem za leniwa i wolę 15 minutowe gotowce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)