Co kupiłam w Rossmannie na promocji -49%/-55% oraz bonus jaki otrzymałam korzystając z promocji - Malinowe C.

24 kwietnia 2017

Co kupiłam w Rossmannie na promocji -49%/-55% oraz bonus jaki otrzymałam korzystając z promocji


Od razu zakładam, że jesteście już po zakupach w Rossmannie ;) Ja byłam w pierwszy i drugi dzień trwającej promocji i na szczęście udało mi się kupić wszystko to co zamierzałam. Tym razem nie szalałam, zakupy robiłam z głową i naprawdę kupiłam tylko to co było mi potrzebne. Obeszłam się bez myślenia "a przy okazji kupię jeszcze to i to", przez które wcześniej wychodziłam z wielką reklamówką i niższym stanem konta (mimo takich obniżek ;))
Szał jaki panował w Rossmanach (odwiedziłam 2) był naprawdę niewiarygodny. Tłumy bijących i przepychających się pań były tak wielkie, że ciężko było dostać się do jakiejkolwiek szafy. Przez ten szał uznałam, że jest to mój ostatni raz na tej promocji w Rossmannie, a następnym razem zamówię wszystko przez drogerię internetową, później tylko to odbiorę, dla własnego dobra i spokoju. Ja rozumiem, że jest to niesamowita okazja, aby zdobyć fajne kosmetyki za pół ceny, ale pamiętajmy, że jesteśmy ludźmi i wyrywanie sobie z rąk tuszu do rzęs, czy kradzież pomadki z czyjegoś koszyka to wielka przesada. Sorry, że tak to nazwę, ale to po prostu była dzicz. Przyznam szczerze, że zniechęciło mnie to do tych rossmannowskich promocji. Myślę, że Rossmann źle zrobił organizując jedną promocję od razu na wszystkie kosmetyki do makijażu, podział na wcześniejszych promocjach nie wywoływał takiej dziczy z lasu.

Mnie udało się dostać wszystko co chciałam, bo zapytałam ekspedientki, czy mają jeszcze coś na magazynie i bez problemu pani przyniosła mi wszystko czego szukałam. I po problemie. A do tego z okazji przynależności do Klubu Rossmann zamiast 49% zniżki miałam 55% :)

Dobra, koniec wywodów na temat braku kultury ludzi. Pochwalę się co kupiłam ;)

Twarz
Pierwszą rzeczą jaką zamierzałam kupić była perłowa baza pod makijaż od Bielendy, tak chwalonej przez Was, więc postanowiłam nabyć jedną z trzech typów, a mianowicie tę dającą efekt poprawy kolorytu. Użyłam jej już kilka razy i przyznaję, że jest bardzo fajna. Zobaczę jak będzie się dalej sprawdzać. 
Nie mogłam też obejść się bez korektora pod oczy True Match od marki L'oreal, również chwalony przez wiele dziewczyn. Z tej marki do tej pory lubiłam tylko tusze do rzęs, a do reszty nie miałam zaufania, jednak coś czuję, że to się może zmienić ;)


Udało mi się dostać słynny puder Fixing Powder od Wibo, o który zapytałam panią ekspedientkę i przyniosła mi go z magazynu. Hit do utrwalania makijażu.
Zrobiłam mały zapas rozświetlaczy, jeden złoty z Wibo i drugi srebrny z Lovely. Ten z Wibo miałam już wcześniej i świetnie wyglądał w lecie, gdy byłam opalona, a teraz póki jeszcze jestem blada najlepiej na mnie wygląda ten srebrny z Lovely i jest naprawdę rewelacyjny,
I oczywiście róż do policzków z Lovely, który skradł moje serce. Świetnie się go nakłada, pięknie się prezentuje i nie znika jak niektóre do tej pory. Bardzo ładnie można nim podkreślić kości policzkowe.


Oczy
Podstawa to oczywiście tusze do rzęs. Standardowo Curling Pump Up od Lovely, czyli tanie cudo i nowość od Maybelline - The Colossal Big Shot. Szczoteczka silikonowa, której włoski krzyżują się ze sobą pozwala bardzo ładnie nałożyć tusz na każdą rzęsę osobno, nie sklejając ich przy tym. Efekt bardzo ciekawy, polecam wypróbować :)


Cienie z Revlonu to dodatek specjalny, kupiłam je pierwszy raz w życiu i jestem ciekawa jak się sprawdzą. Kolory były już mocno przebrane, więc wzięłam tylko te 3 i mam nadzieję, że będę z nich zadowolona.
I na koniec cielista kredka do oczu od Lovely, którą mam zamiar "podkreślić" naturalny makijaż.


Usta, paznokcie
Tu kupiłam najmniej dlatego, że z tej kategorii mam najwięcej kosmetyków. Sporo lakierów i pomadek przewala mi się na komodzie ;) A że lubię róże, to obowiązkowo musiał to być właśnie ten kolor :) Różowy lakier do paznokci i różowa pomadka od Eveline, niby matowa, ale to nie taki mat jaki teraz króluje, raczej delikatny i nieprzesadny, co też mi się podoba.



To by było na tyle moich łowów z Rossmanna. A teraz czas na BONUS jaki otrzymałam korzystając z promocji. Bonus ten ma postać fioletowego siniaka na udzie, który powstał na skutek uderzenia koszykiem od jednej z pań, która używała go do torowania sobie przejścia do kosmetyków... Oj bolało. Ma baba siłę. No ale cóż... Jeśli chcecie taki bonus, to zapraszam na promocję do Rossmanna :)

Teraz Wy pochwalcie się co udało Wam się zdobyć na tej promocji, zostawiajcie linki do swoich postów z kosmetykami z Rossmanna :)

31 komentarzy:

  1. Fajne zakupy, mam ten róż z Lovely z ostatniej promocji;) I racja, tłumy były niesamowite ale na szczęście nie widziałam takich sytuacji podkradania kosmetyków z koszyków czy większych przepychanek, ale za to widziałam, że niektóre osoby same otwierały szuflady i szukały "nieruszanych" kosmetyków;p Ja swój post o kosmetykach z Rossmanna dopiero stworzę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę wiele znajomych kosmetyków, ja na swoje nieszczęście byłam trzy razy w Ross i za każdym razem musiałam dokonać jakiegoś zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w tym roku zrobiłam zakupy przez internet z samego rana w pierwszy dzień promocji. I to była dobra decyzja! Po południu tylko weszłam do Rosska, podeszłam do sprzedawczyni i odebrałam zamówienie omijając cały tłok przy szafach. A do tego ta forma sprawiła, że moje zakupy były przemyślane (tylko 3 rzeczy) i nic nie potrzebnego nie wpadło przypadkiem do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem też tak zrobię :)

      Usuń
  4. Naprawdę wspaniałe propozycje.
    Bardzo mi się podobają Twoje zakupy
    Tak, jak lubię - sporo i same hity! :)
    Tusz do rzęs mnie ciekawi, nigdy go nie miałam.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe zakupy ;) również chciałam kupić to Fix cudo ale nie załapałam się niestety :P
    może uda mi się go kupić, gdy szał promocji już minie :D
    a co do siniaków- ja też nabawiłam się kilku, mimo, że byłam jedynie po odbiór zamówienia złożonego przez stronę internetową drogerii. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się skusiłam tylko na odżywkę do paznokci. Byłam wczoraj i na półkach wyglądało tak jakby armagedon przeszedł haha :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Baza Bielendy jest bardzo fajna :) natomiast ja na promocje nie poszłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja planuję zakupić rozświetlacz i kredkę Lovely jak się uda w promocji a jak nie to trudno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe zakupy :) Ja tym razem nie kupiłam nic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie ta baza bielendy i zastanawiam się, czy jeszcze nie spróbować jej gdzieś kupić. Hm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore zakupy udało Ci się zrobić, ja chwyciłam tylko mój ulubiony puder z Eveline i uciekałam bo bałam się rozdeptania ;P Jestem bardzo ciekawa jak będą wyglądać cienie na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozświetlacz Lovely jest super :) Polecam :D
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezłe zakupy zrobiłaś:) Ja tym razem odpuściłam sobie i wcale nie poszłam na tę promocję bo narazie mam to, czego potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Również kupiłam ten żółty tusz Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja z tuszy nie kupiłam nic;) li mazidła do ust i cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten rozświetlacz z Lovely ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kupiłam jeden tusz do rzęs i preparat do usuwania skórek :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zakupy ! Ja niestety tym razem odpuściłam :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Super produkty i udane zakupy ;)
    Moje zakupy były trochę mniejsze ;)
    Obserwuję i Zapraszam lovvellyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne zakupy.Ja zawsze za późno się wybiorę a potem narzekam ,że nic nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też właśnie kupiłam ten korektor z L'Oreal. Jest w porządku, ale szału nie robi (chociaż ciężko mi stwierdzić, czy bardziej lubię go czy Catrice Camouflage). Bazę z Bielendy chciałam, ale była tylko brązowa, więc sobie odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super zakupy :) rozświetlacz lovely bardzo lubię ^)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mu nie udało się dostać ani tego pudry z Wibo ani bananowego, może na kolejnej promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja dorwałam między innymi puder bananowy Wibo i oba rozświetlacze Lovely oraz mój ulubiony tusz lash sesational Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)