Osobiście na co dzień lubię delikatny makijaż, naturalny, nieprzesadzony. Ale na wieczorne wyjścia, czy na różne imprezy lubię poszaleć. Głównie zależy mi wtedy na ładnym makijażu oczu, ale twarz również lubię "upiększać" ;) Ostatnio efekt wow robią u mnie metalizowane cienie do powiek i kamień brązujący marki Swederm.
Która kobieta nie lubi perfum? Chyba taka nie istnieje. Każda z nas lubi ładnie pachnieć, w końcu daje nam to poczucie piękna i pewności siebie, a i można powiedzieć, że świadczy o elegancji. Pachnieć możemy właściwie zawsze i wszędzie, a o to też zadbała marka Fila, która ma w ofercie nową wodę toaletową.
Zawsze musimy pamiętać o tym, że nasza skóra pod pachami wymaga równie porządnej pielęgnacji co reszta ciała. Depilacja i antyperspiranty niezbyt jej służą, ale ciężko jest ich nie stosować. Warto zaopatrzyć się w coś co pomoże nam o nią zadbać. Sama obecnie stosuję mineralny dezodorant Bionsen, który ma dobry wpływ na moją skórę pod pachami.
Na pewno każda z nas wiele razy próbowała różnych kosmetyków, aby w końcu dobrać te idealnie odpowiadające naszej skórze i jej potrzebom. Marka Floslek postanowiła nam pomóc i stworzyła linię produktów Skin Care Expert Sphere - 3D. W tej linii znalazły się kosmetyki, które odpowiadają wielu naszym potrzebom. Czytajcie dalej, dowiecie o co chodzi :)
W całej mojej pielęgnacji skóry twarzy szczególną uwagę zwracam na skórę pod oczami. Wiadomo, że jest to najbardziej wrażliwe miejsce i wymaga dodatkowej uwagi. Dlatego staram się stosować kremy, które dobrze o nią zadbają. Od jakiegoś czasu stosuję krem pod oczy marki Alkemie - Nature is better than botox.
Myjąc włosy skupiamy się na tym, aby porządnie je oczyścić ze wszystkiego co na nich zalega. Dobrego oczyszczenia wymaga też skóra głowy i czasem sam szampon do tego nie wystarczy. Dlatego marka Trico Botanica stworzyła dodatkowe produkty, które idealnie nadają się do pielęgnacji również skóry głowy. Są to naturalne kosmetyki, bez SLS, parabenów, substancji ropopochodnych i barwników. Sama od jakiegoś czasu testuję linię Oczyszczanie i Relaks, w skład której wchodzi szampon, krem do skóry głowy i lotion. Czytajcie dalej, a dowiecie się czy warto je wypróbować :)
Myślę, że każda kobieta używa kremu do rąk, a przynajmniej uważam, że powinna. Czasem taki krem może uratować nawet bardzo zniszczone dłonie i uchronić je przed wysuszeniem czy uszkodzeniem. Ja sama pracując w przedszkolu muszę często myć ręce, co bardzo je wysusza. I tym razem pomaga mi krem, który przeznaczony jest do suchych, szorstkich dłoni. Jest to krem marki Alkemie, który świetnie działa na skórę moich dłoni.
Jeśli chodzi o makijaż oczu, to najbardziej odpowiada mi taki delikatny, naturalny, nie lubię przesadzać. I na właśnie taki make up pozwala mi mała paletka cieni do powiek Wet n Wild Walking on Eggshells, która łączy delikatne, naturalne kolory z odrobiną rozświetlenia.
Dziś przychodzę do Was z męską częścią kosmetyków, a dokładniej z zapachami Police To Be Tattooart, a dokładniej z wodą toaletową i dezodorantem w sprayu, które mimo tego, że są dla mężczyzn, to mnie po prostu zauroczyły. Oczywiście nie ja używam tego zestawu, ale mój partner, który również jest z nich zadowolony.
Suchy szampon to jeden z kosmetyków, który muszę mieć. Nie używam go zbyt często, ale zawsze mam go pod ręką, tak na wszelki wypadek. Jest też świetnym rozwiązaniem na krótki wyjazd, kiedy wiem, że nie będzie mi się chciało umyć włosów 😉 Obecnie mam dwa suche szampony L' biotica Biovax - japońska wiśnia i mleko migdałowe oraz aktywny węgiel i acai amazońskie.
Obydwa szampony mają porównywalne działanie, różnią się właściwie tylko zapachem. I tu bardziej przypadł mi do gustu zapach szamponu aktywny węgiel i acai amazońskie.
Ogólnie zapachy są dość intensywne, zwłaszcza japońska wiśnia i mleko migdałowe, na włosach je dość długo czuć.
Suche szampony Biovax mają u mnie dobrą opinię. Spełniają swoje zadanie jeśli chodzi o odświeżenie włosów, od razu poprawiają ich wygląd, absolutnie ich nie sklejają. Zostawiają troszkę biały nalot, ale bardzo łatwo jest go wyczesać. Nie obciążają włosów, wręcz przeciwnie - dodają im lekkiej objętości unosząc je u nasady. Dużym plusem jest też to, że te szampony nie wysuszają włosów, jak to robią niektóre produkty tego typu. Wydaje mi się, że suche szampony Biovax dodatkowo pielęgnują włosy, czego też nie można powiedzieć o wszystkich innych suchych szamponach.
Szampony nie uczulają i nie powodują łupieżu, więc są jak najbardziej bezpieczne. Sprawdzą się zarówno na cienkich jak i grubych włosach. Ja jestem z nich zadowolona i na pewno zostaną ze mną na dłużej.
Uwielbiam kosmetyki, które pięknie pachną, zwłaszcza jeśli są przeznaczone do mycia lub wcierania w skórę ciała. Dla mnie używanie takich kosmetyków podczas kąpieli to prawdziwy relaks. Od jakiegoś czasu używam peelingu do ciała Organic Shop Perłowa Róża oraz masła do stóp z olejkiem z drzewa herbacianego i paczuli.
Moje włosy bardzo lubią naturalną pielęgnację, dlatego też staram się dobierać do nich produkty o dobrym składzie. Na pewno nigdy nie polubią się z SLS itp., to zawsze źle wpływało na ich kondycję. Ciekawią mnie kosmetyki z naturalnymi składnikami i ostatnio stosuję szampon i odżywkę z organicznym olejem konopnym marki Hemp Care.
Porządne oczyszczanie twarzy to podstawa jeśli chcemy uzyskać i zachować zdrową, zadbaną cerę i nieco opóźnić jej starzenie się. Odpowiednia pielęgnacja i dobór odpowiednich produktów zaowocuje na prawdę pięknymi efektami. Ja od kilku lat bardzo przykładam się do oczyszczania twarzy i mam swoje ulubione do tego produkty. Pierwszym etapem w mojej pielęgnacji jest demakijaż, który wykonuję mleczkiem lub płynem micelarnym, później oczyszczam twarz olejem, a na koniec używam żelu lub pianki. I o tym ostatnim produkcie będzie dzisiejszy post - o naturalnej piance do oczyszczania twarzy marki Feel Free.
Moje włosy zawsze były wymagające, wielu rzeczy nie tolerują, dlatego też bardzo starannie dobieram produkty do ich pielęgnacji. Z natury są cienkie, bardzo podatne na zniszczenia, więc staram się używać kosmetyków, które zadbają o ich kondycję. Nie korzystam z profesjonalnych zabiegów w salonach fryzjerskich, ale postanowiłam wypróbować linię kosmetyków Il Salone Milano, które przeznaczone są do profesjonalnej pielęgnacji nie tylko w salonie, ale też w domu. Padło na serię do włosów suchych i zniszczonych, w skład której wchodzi szampon, odżywka i maska.
Jak tylko przeczytałam książkę "Sekrety urody Koreanek", moja pielęgnacja twarzy zmieniła się i to dosyć konkretnie. Zaczęłam przestrzegać zasad, których trzymają się Koreanki, zmieniłam kosmetyki, których używałam i dodałam kilka nowych. Oczywiście nie od razu trafiłam idealnie z działaniem produktów na moją skórę twarzy, ale z czasem i po kilku/kilkunastu próbach w końcu znalazłam swoje "perełki". I ta zmiana przyniosła wiele dobrego mojej skórze.
Obowiązkowym elementem pielęgnacji Koreanek, a teraz i moim jest stosowanie kremu z wysokim filtrem i od kilku lat jak tylko zaczyna się wiosna, ja taki krem nakładam codziennie. Obecnie moim ulubionym jest krem przeciwzmarszczkowy z SPF 50 Topmedica.
Nawilżanie skóry w mojej pielęgnacji to obowiązkowa rzecz. Mam skórę suchą, która potrzebuje ciągłego, intensywnego nawilżania. Bardzo lubię sprawdzać różne produkty, od olejków po masła i balsamy. A ostatnio wpadły mi w ręce balsamy marki Solverx, jeden do skóry atopowej i jeden do skóry wrażliwej.
Jeśli miałabym w skrócie opisać moją skórę na twarzy, to na pewno powiedziałabym, że muszę ją ciągle dobrze nawilżać, a żadnych innych problemów z nią nie mam, a to dzięki odpowiedniej pielęgnacji. Nie potrzebuję używać mocno kryjących podkładów, wystarcza mi lekki krem BB, który wyrówna mi koloryt skóry i ujednolici całą twarz. Od dawna chciałam wypróbować mineralnych kosmetyków do makijażu, głównie ze względu na to, że są to produkty naturalne i nie tylko tworzą piękny makijaż, ale też pielęgnują skórę. Dlatego w moje ręce trafiły produkty Lily Lolo - mineralny podkład, mineralny korektor i mineralny krem BB.
Nawilżenie skóry to jedna z najważniejszych rzeczy w mojej pielęgnacji twarzy obok dokładnego oczyszczenia. Nie kończę tylko na kremie, u mnie właściwości nawilżające ma również hydrolat z róży i moje ulubione serum z kwasem hialuronowym. Do tego 1-2 razy w tygodniu używam maseczek nawilżających, a ostatnio doszło coś jeszcze fajnego, co bardzo Wam polecam. Czytajcie dalej, a dowiecie się co bardzo polubiła moja skóra :)
Zawsze gdy poznaję nowe osoby, szczególnie swoją uwagę zwracam na ich uśmiech, a dokładniej na zęby. To w jakim są stanie wiele mówi o ludziach, dotyczy to nie tylko dłoni. Sama bardzo dbam o zęby i u mnie na samym szczotkowaniu i nitkowaniu się nie kończy. Bardzo ważny jest dla mnie także ich kolor – im bielsze tym lepiej. Dlatego raz na jakiś czas je wybielam i starannie wybieram do tego preparaty.





















